środa, 16 kwietnia 2014

Polcia

Dawno na blogu nie było dzieci no to dzisiaj czas na kruszynkę niezwykle bliską memu sercu - moją siostrzenicę, chrześniaczkę, siostrę cioteczną moich dzieci - choć jest filigranowa na zdjęciach wychodzi jak pulpet co nie zabiera jej wcale uroku i słodyczy.

Dzieci są niesamowite i choć w swojej pracy najczęściej fotografuję modelki i pary to czasem dobrze jest przenieść się do innego świata. Nie wklejam dzieci w nienaturalne tła i nie oblewam i twarzyczek plastikową poświatą. Jak już kiedyś pisałam często mniej znaczy więcej, dlatego im mniej elementów dekoracyjnych i kolorów użytych na zdjęciu tym lepiej - wtedy nasza uwaga skupia się na tym co na zdjęciu najważniejsze - na dziecku!!! Zresztą znacie mnie już troszkę i wiecie, że najchętniej to bym w ogóle zabrała ze świata kolory i pozostawiła go w tysiącach odcieni szarości bo to pozwala mocniej odczuwać, mocniej przeżywać i widzieć więcej....

Dzisiaj prześliczna Pola :)













1 komentarz: