wtorek, 15 kwietnia 2014

Ilona Felicjańska cz. II

Kiedy pierwszy raz rozmawiałam z Iloną nie wiedziałam jeszcze jak potoczy się dalej moje życie. Były jakieś plany, jakieś marzenia ale nic konkretnego i nic w co wierzylabym tak bardzo... i po tej rozmowie nagle wszytsko zyskało barwy - pomyślałam, że mogę wszystko, że świat należy do mnie. Potem jeszcze kilka rozmów aż w końcu po długim długim czasie spotkanie. Kolejne rozmowy - te podczas sesji, podczas gali a potem podczas kolacji. Rozmowy o życiu i szczęściu. Rozmowy o tym jak radzić sobie z bezpodstawną krytyką, ze złymi ludźmi... Ilona jest osobą wyjątkową, którą wielu postanowiło linoczować za mówienie prawdy o uzależnieniu - na szczęście jest też wielu dla których jest wzorem i mobilizatorem. Dla mnie jest takim chodzącym mobilizującym pozytywem, jest przede wszytskim normalnym czlowiekiem...
Nie wiem czy kiedykolwiek będę potrafiła radzić sobie z wrednymi ludźmi ale wiem już, że nikt i nic mnie nie uszczęśliwi jeśli to ja sama nie będę chciała być szczęśliwa....  Ilonko dziękuję :*

I tym pozytywnym akcentem zapraszam na 2 cz. foto dnia z Iloną Felicjańską  !!!























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz