czwartek, 28 listopada 2013

Subiektywnie...

Ostatnio jeśli już zdarza się chwila na przemyślenia to niestety nie są one pozytywne. Chcąc nie chcąc spędzam dużo czasu przy komputerze, a tam oczywiście internet. Patrząc na rozwój fotograficznego świata mam mieszane uczucia. Ostatnie warsztaty pokazały mi, że jestem właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, że to co robię ma sens. Cały czas powtarzam sobie i innym, że fotografia to sztuka a ocena sztuki zawsze jest subiektywna. Istnieją sławne fotografie, które uważam za słabe - istnieją zdjęcia ludzi znikąd, które uważam za arcydzieła i odwrotnie - moja ocena wynika zawsze z moich upodobań, mojej estetyki. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego iż tak samo będzie z oceną mojej fotografii i wiem, ze owa ocena nie musi być poparta żadnymi merytorycznymi uwagami. Tak jest - coś się nam po prostu podoba albo nie - i często nie potrafimy tego wyjaśnić. Zawsze jednak będę zdania, że trzeba być uczciwym w stosunku do ludzi, że nie można obiecywać im i wmawiać, że coś zrobimy jeśli tego nie potrafimy.

Dzisiaj zapraszam na długo wyczekiwaną sesję portretową z Sylwią.
Złamałam swoja zasadę "mniej znaczy więcej" i nie mogąc się zdecydować publikuję aż 25 ujęć :)
Mimo iż ujęcia są do siebie podobne to jednak każde ma w sobie coś innego...
Sylwia kolejny raz udowodniła, że może wszystko :)




























1 komentarz: