środa, 28 sierpnia 2013

Backstage czyli przed, po i w trakcie ...

Bardzo lubię zaglądać za kulisy różnych wydarzeń - patrzeć jak pracują ludzie, jak wyglądają przygotowania i łyknąć troszkę tej twórczo-nerwowej atmosfery. Zapraszam dzisiaj na kulisy powstania sesji z Elizą Flis..

Ps. Od jakiegoś czasu  zauważyliście, że mało piszę o swoich gustach fotograficznych, o ludziach z talentem czy bez niego i ogólnie rzecz biorąc o samej fotografii. Otóż stwierdzam, że jako fotograf wolę skupiać się na prezentowaniu własnej twórczości niż pisaniu. Przyczyn jest kilka: - po pierwsze znalazły się osoby, które moje słowa pisane na blogu wzięły do siebie i strasznie się oburzyły - swoją drogą to dziwne ponieważ nigdy nie podawałam nazwisk czy adresów stron tych pseudo twórców. Po drugie tego typu uwagi nic nie wnoszą do mojej własnej twórczości. Mam świadomość, że nie każdemu podoba się to co robię - jak to w sztuce. Nie zdarza mi się nigdy pisać komuś krytycznych uwag, obok tandety przechodzę obojętnie, komentuję to co mnie zachwyca :)





























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz