niedziela, 21 lipca 2013

Starocie mają duszę....


Kocham wszystko co posiada duszę... nic więc dziwnego, że kocham starocie - stare meble, bibeloty, lampy i naczynia. Czasem kupuje coś by nadać temu zupełnie nowy wygląd - uwielbiam to, bardzo się wtedy relaksuje. Drgania i hałas moich szlifierek, zapachy farb, lakierów, pył a potem efekt końcowy. W zeszłym roku przez połowę ciąży dłubałam przy remoncie, malowałam, bieliłam i dokonywałam sztuki decoupage. Uwielbiam rękodzieła. Chyba to moja dusza artysty pcha mnie wciąż w tą stronę... tym razem odnalazłam wspaniały sklep ze starociami... można tam spędzić cały dzień chodząc w kółko i co chwila odnajdujemy coś nowego, coś intrygującego... najchętniej zabrałabym ze sobą co najmniej połowę.... nie mogłam więc przywiozłam zdjęcia...













































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz