czwartek, 23 maja 2013

Aktoreczka

Klaudia ma ten niezwykły talent wcielania się bezproblemowo w rolę - dzięki temu potrafi pokazać każdą emocję. Przy okazji ostatniej niezwykłej sesji "po robocie" zrobiłyśmy jeszcze jedną mego krótką (10 min) sesję :) Nie było do końca pomysłu, pełna improwizacja a kiedy zobaczyłam kadry padłam - od razu postanowiłam przyodziać je w czerń i biel i potraktować małym szumem :) Uwielbiam takie zdjęcia - ja przy takich zawsze się zatrzymuję i myślę o tym co fotografia chce mi przekazać...

Ps. Serdecznie dziękuję za ostatnie dobre opinie, "lajki", komentarze, maile - byłam w szoku, że przybyło mi tylu fanów. To motywuje mnie do jeszcze większej pracy, takiej bym mogła każdego dnia zasypywać Was zdjęciami :) A fanów tego bloga zapraszam również na funpage : https://www.facebook.com/pages/Wegner-Keiling-photography/138056193002616?ref=hl










wtorek, 21 maja 2013

Skąd wzięła się zmora...?

Kolejna sesja z niesamowitą Klaudią. Sesja ta jest historią pokazującą skąd wzięła się zmora z bagien... http://wegner-keiling.blogspot.com/2013/04/spenienie.html

Zanim została marą z mokradeł wciągającą chłopców kochała tak bardzo... została zraniona i porzucona na środku jeziora. Ta nieszczęśliwa miłość zżerała jej wnętrzności aż wypełniło ją zło...

















niedziela, 12 maja 2013

Baśniowo..

Każdy z nas przeżywa w swoim życiu historie podobne do tych, które dzieją się w bajkach. Każdy z  nas spotkał na swojej drodze złą czarownicę, która chciała wyrwać nam serce. Zła czarownica może przybierać różną postać. Czasem okazuje się nią nasza przyjaciółka, dziewczyna, chłopak... jednak zawsze chodzi jej tylko o jedno o to by wyrwać nam serce...

Wspólnie z Elizą przedstawiamy projekt, który powstał spontanicznie.

Modelki Dominika Nadzieja, Eliza Lampka
Zdęcia: Wegner-Keiling Photography
Rysunki: Eliza Lampka
Tekst: Eliza Lampka



....

Nie mam pojęcia jak mogłeś sprawić, że tak bardzo cię pokochałam. I nie mam pojęcia gdzie zniknąłeś. To uczucie prześladuje mnie w każdej sekundzie mojego życia. Jestem jak butelka pełna żalu. Nosze w sobie to czego bardzo chciałabym się pozbyć. Nie chcę już tego czuć. 
Miłość to podobno najpiękniejsze uczucie ze wszystkich. Wcale nie.

Jak się kocha to boli serce, bolą żebra, bolą nerki, żołądek, głowa, powieki, opuszki palców. Czuje się pustkę i wieczną troskę. 






Jestem tak bardzo nieistotna? Czy jestem tak mało znacząca? Już w ogóle o mnie nie pamiętasz? Czy jest ktoś kto za mną tęskni?
Chciałam walczyć z każdym twoim lękiem, z twoją każdą przeszkodą. Mogłam zabijać gdybyś tylko o to poprosił. Mogłam zginać za ciebie, gdyby była taka potrzeba. Nawet gdybym się poświęciła i tak nie będziesz się o mnie starał. Umarłabym by wiedzieć czy kiedykolwiek mnie kochałeś. Jestem całkiem sama.











I będę krwawić. Krwawić i wiedzieć, że cię to nie obchodzi.





Chciałam walczyć z każdym twoim lękiem, z twoją każdą przeszkodą. Mogłam zabijać gdybyś tylko o to poprosił. Mogłam zginać za ciebie, gdyby była taka potrzeba. 

I nie mogę już trwać tylko w uczuciach, bo to mnie wykańcza. Nie pozwala mi spać…znów spać samej. Musze ukryć tę pustkę, ten chłód. Jak to jest nie kochać? Proszę, niech mi ktoś powie jak się żyje bez tego ciągłego bólu. 
Tylko w ciemności czuję się bezpieczna. Nie mogę być wolna, nie mogę się tego pozbyć. 





Wybaczam ci już wszystko. Cokolwiek jest lepsze od bycia samotnym. Och, tak nisko upadłam. Co jest ze mną nie tak? Tak bardzo jestem zepsuta miłością. Połamana, pogryziona, przeżuta, wypluta…








I tak bardzo przekonuje siebie że już nigdy, przenigdy cię nie zobaczę. Że ciebie nigdy nie było. Ale wciąż mnie nawiedzasz. Twoja twarz, twój głos. Nie dajesz mi zapomnieć. Chcesz zabić mnie pustką po sobie. Kochanie, dobrze wiesz, że samotność kiedyś mnie zabije. Robi to każdego dnia. A ja trwam zakochana w smutku. Błagam trwaj zakochany we mnie.