wtorek, 2 kwietnia 2013

Spełnienie

Każdego dnia myślę co zrobię kiedy znajdę w końcu więcej czasu... i tak minął kolejny pracowity miesiąc i na spokój się raczej nie zapowiada... Kiedy ktoś zapytałby mnie "co takiego osiągnęłam" w sowim prawie 30-letnim żywocie... wtedy zaczęłabym wymieniać i nie wiem czy szybko bym skończyła... Nie wynika to z mojego braku skromności ale najzwyczajniej w świecie z poczucia niezwykłości osiągniętych rzeczy... fotografia to kolejny poziom. Moja dojrzałość, moja rodzina, moje wspomnienia, moja edukacja, moje całe życie sprawiło, że teraz obiektyw jest podstawowym narzędziem moich opowieści...a kiedyś myślałam, że papier i długopis...

Klaudia potrafi w kilka minut wczuć się w rolę i zagrać jakby stąpała po deskach teatralnej sceny... zmory wyszły z bagien szukając ofiar w młodzieńcach.....
Oto efekt sesji, która odbyła się na początku marca ...

























2 komentarze:

  1. :)))))))) szalenstwo totalne :)))) cudowne prace, jak zawsze!!!! pozdrawiam serdecznie!!! aneta

    OdpowiedzUsuń