poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Sesja z Alicją

Od rana wszystko było nie tak... i ktoś tam u góry bardzo chciał nie dopuścić do tej sesji... usterka sprzętu, co chwila deszcz i wiatr, burza za plecami... złość, ból i płacz ale coś tam się urodziło zanim nawałnica przegnała nas po raz wtóry... a że słoma, że znowu swojsko... w końcu jest lato i są żniwa, nie będziemy udawać, że dookoła mamy piaszczyste plaże Miami...








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz